Em...
Postanowiłam, że blog nie będzie typowo o mnie - chcę udostępniać swoje wiersze. Mój zbiór wciąż i wciąż się powiększa, co starsze będę tutaj wstawiała. O czym one będą? O wszystkim. Jedna podpowiedź - wszystkie mają duży związek ze mną i moimi uczuciami w sprawiach...osobistych.
Dzisiaj na dobry początek wstawiam złotą dwójkę.
Enjoy.
Miłość Kobieta
Rozumem sięgasz Bo czasem
dalej nie widzi tak bywa
klękasz jedno się powie
i zaczyna koniec inne zaprzeczy
Jasny i nieskazitelny Stoją w chwili próżności
słodki jak wodospad te wypacykowane
niewidoczny choć mordy na patyku
dzikimi uśmiechami
Zadajesz pytania płaszcząc się
widzi skarżenia na bezgraniczach wulgarności
dotykasz słów
lekkich konstrukcji Bo czasem
tak jest
pochłania zapisze się
każdy z narządów i skreśli
trawi
Siedzą w tych dziwkarskich
Zapalisz chwilę nie wiedząc
i wszystko się rozproszy kipią idiotyzmem
każdy sen złożone oblicza
kiedy znowu spojrzy płaszcząc się
i zobaczy na bezgraniczach wulgarności
mnie. Bo czasem
nie. tak jest
będzie. pomyśli się
i zniknie
zniknę znów
ale jedno słowo pełna nienawiści
i rozrachunkuje te gęby
na skrzydłach wymarze te kły
i zniszczy
ile można dać tą wątpliwą
za chwilę ukojenia egzystencję
spełnień beznadziejnych
niebieskich
I tak będzie
I tak pozostanie
I tak rozpierdolę
I tak zakończę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz